ika1994, tłumaczyłam wczoraj ten wywiad .

Jest w wątku o Maite i Pollito, ale zapomniałam go tutaj wkleić .
Maite Perroni, zbuntowana, anioł, grzesznica
To było zjawiskowe wydarzenie, kiedy zostało wypuszczone na ekrany "Rebelde" (pol. "Zbuntowani") i dzisiaj Maite Perroni ma wybitne osiągnięcia w świecie telewizji, dzięki swojemu talentowi i charyzmie. Dostała szansę, po bojaźliwej Lupicie, aby stać się pokorną Marichuy w "Cuidado con el Angel" (pol. "Nie igraj z Aniołem"), a teraz nieustępliwą Lucrecią w "Mi Pecado" (pol. "Mój Grzech").
Maite była wczoraj w San Cristóbal de las Casas, gdzie kręcone są sceny telenoweli "Mi Pecado", a jeden z członków ekipy, siedząc w fotelu w Haciendzie "El Milagro" powiedział, iż stwarza proste wyobrażenie, że to wszystko dzieje się w twoim życiu.
Pierwszą rzeczą o jakiej rozmawiano z aktorką, była zmiana godziny emisji telenoweli "Mi Pecado" od 27 lipca na 19.00 (u nas 02.00).
"Prawdą jest to, że jestem szczęśliwa, iż Televisa dała nam szansę do nowych aktorów i oryginalnej historii. Teraz zaskoczoniem jest zmiana godziny emisji. O co można jeszcze prosić? Zmiany są zawsze dobre i mam nadzieję, że wtedy więcej ludzi skorzysta z naszego projektu.", skomentowała.
W melodramacie, produkcji Juana Osorio, Perroni gra w duecie z gwiaździstym Eugeniem Sillerem, charakteryzując postać Lureci Cordoba, kóra zawsze walczy o to czego chce.
"To zupełnie inny charakter. Moim zadaniem, jako aktorki jest danie życia tej postaci, aby stała się prawdziwa, chociaż w rzeczywistości nie istenieje."
Mimo, że centrum jest dalej od Chiapas, Maite korzysta z każdej okazji, aby za pomocą telewizji podziękować za wsparcie.
"San Cristóbal jest magicznym i pięknym miejscem, ludzie tam są bardzo dobrzy i dają nam wiele miłości, nawet kiedy musimy zamknąć jakieś miejsce lub ulicą, z powodu nagrań."
"Jednym z celów historii, jest pokazanie naszej kultury i obyczajów. Pokazujemy naturalne piękno regionów, np. El Cañón del Sumidero lub zapomniane Monte Bello. Gdy chcesz wyjechać za granicę, zapominasz, że w Meksyku mamy wszystko, także aby... cieszyć się."
Jak radzisz sobie z plotkami o romansie, najpierw z Williamem Levy, a teraz z Eugeniem Sillerem?
Tak, wiem, że to się dzieje i zawsze jest mi z tego powodu smutno, ponieważ zasłaniają znaczenie naszej pracy. Są ludzie, którzy poświęcają swój czas, aby wymyślać historie o ważnych rzeczach. "Mi Pecado" nie jest remakiem (ode mnie: czyli nową wersją, poprzedniej telenoweli), ale ma swój własny, oryginalny scenariusz i mam nadzieję, że to pomoże, aby zrozumieć kilka spraw.
Śpiewasz piosenkę przewodnią telenoweli, co dalej z Twoją karierą muzyczną?
Muzyka była tym, co odkryłam podczas mojej kariery jako aktorki. Reik śpiewa razem ze mną temat przewodni, co jest bardzo wspaniałe dla mnie, że mogę w tym uczestniczyć. Ale na razie nie mam żadnych planów związanych z muzyką.
Ale chcesz nagrać solowy album?
Kocham muzykę. Ale myślę, że muszę jeszcze zachować przygotowania do tej chwili. W przyszłości, będę wykonywać utwory muzyczne.
Co czujesz, gdy usłyszysz, zobaczysz lub przeczytasz słowo "RBD"?
Hm... Nostalgię i mnóstwo emocji. Kroki na scenie na żywo... Chwile wypełnione radością. Stres, smutek, złość, tak wiele rzeczy. Mówię, podobnie jak wiele ludzi, że RBD jest jednym z największych doświadczeń w mojej karierze.
Sądzisz, że "Lupita" zmieniła Twoje życie?
Tak! Ponieważ, dała mi możliwość bycia częścią zespołu i serialu. Jestem bumna, że byłam w RBD. Czuję z tego satysfakcję. Prawdą jest, że zespół odniósł sukces, dzięki wielu ludziom, także fanów. To daje mi wielką radość.
Pamiętasz moment, kiedy zespół się rozpadł?
Tak... Nadal jednak mam nadzieję, że koncert w Meksyku, ale widzę, że zorganizowanie go jest bardzo skomplikowane.
Jak zdecydowałaś się na wybór kariery?
Po jednej stronie miałam konflikt związany z wyborem kariery zawodowej, po drugiej stronie było hobby. Nigdy nie myślałam, że stanie się ono dla mnie tak ważne.
Pewnego dnia zaczęłam myśleć, co chciałabym robić i zdałam sobie sprawę, że właśnie to. Dlatego postanowiłam pójść do CEA.
Czy od zaczętego w 2004 roku projektu "Rebelde" nie czujesz zmęczenia?
Fizycznie, jasne, że tak. Bo jest to praca, która trwa dwadzieścia cztery godziny na dobę. Cały czas, a nie tylko terminowo.
Jestem trochę wyczerpana fizycznie i emocjonalnie, ale miałam wiele cennych rzeczy każdego dnia. Teraz mam już swoje lata i chcę poświęcić swój czas, całe 100% na rozwinięcie kariery.
Czy lubisz jak ktoś mówi o Tobie, jako o "Thalii XXI w."?
Nie jestem zła za to, wręcz przeciwnie, jest to zaszczyt i komplement. Jestem jednak świadoma, że Thalia i ja jestem bardzo różne od siebie. Oczywiście moim zamiarem, nie jest konkurowanie z nikim.
Po zamieszaniu z "Partido Verde" (pol. "Partia Zielonych"), myślisz, że to zły pomysł, aby ją dalej promować?
Nie, nigdy. Chciałam pokazać jako obywatel, że istnieją, obok innych np. politycznych problemów, także problemy z naszym środowiskiem, jak jego zanieczyszczenie i zmiany klimatyczne.
Dla mnie to było ważne. W odniesieniu do polityki, którą nie jestm zainteresowana, że istnieją inne rzeczy.
Jesteś zakochana?
Kocham moją rodzinę, życie, przyjaciół, możliwość spełnienia tego co zawsze pragnęłam. Jestem spokojna.
Nie mam czasu, aby się z kimś spotykać ani myśleć o jakimś związku. Miłość, wejdzie do mojego życia w odpowiednim momencie, jestem pewna. Na razie mogę ją sobie tylko wyobrazić.
Jakie są Twoje grzechy?
Obżarstwo jest jednym z nich, kocham jeść. Ponadto gniew i złość, wtedy mogę być nie do wytrzymania. Ale to dobrze, bo wszyscy mamy grzechy, inaczej byśmy nie byli ludźmi.
Teraz mówię do czytelników... Jaki jest Twój grzech?
tłum.: ja (Maite)
źródło: MPW
NIE KOPIOWAĆ BEZ MOJEJ ZGODY !!!
! Odcinek 31 !